52 TYGODNIE

52 tygodnie, 52 zdjęcia i 52 ulotne ale niezapomniane chwile. Nigdy nie miałam czasu na taką codzienną, niewymuszoną fotografię. Fotografię, która jest jednak najbliższa memu sercu i która zatrzymuje odbiorcę na dłużej. Zawsze podziwiałam projekty moich znajomych. Podczas ich relacji na koniec roku aż miło było patrzeć jak dzieci szybko rosną, jak zmienia się spojrzenie na świat osoby fotografującej. I pewnie i tym razem tak by było, gdyby nie wydarzenie jakie miało miejsce pierwszego stycznia czyli choinka, która spadła na moje dziecko a raczej dziecko, które wspinało się na choinkę. Po obejrzeniu strat w ludziach i nie tylko (na szczęście ucierpiała tylko choinka), pobiegłam po aparat. Ot, takie zboczenie fotograficzne, ale to właśnie zdjęcie zapoczątkowało cykl kolejnych tygodniowych fotografii.

Bohaterem mojego projektu jest moja córka Kasia. Podczas wyboru tego jednego zdjęcia z całego tygodnia, sugerowałam się wydarzeniem, chwilą bądź czynnością, które były dla mnie wyjątkowe. To subiektywny wybór, ale nawet jeśli dziś z perspektywy czasu oglądamy z moją córką te fotografie, potrafimy opowiedzieć całą historię jaka towarzyszyła temu jednemu zdjęciu.

Zdjęcia zostały zrobione w 2015 roku.